Przyszłość motoryzacji jest w Azji

Geely GC9

Wytwórcy wszelkich pojazdów z Azji za każdym razem, we wczesnej fazie wkraczania na rynki Europy i USA, odczuwali nieliche trudności. Ich auta uważano za zawodne, nieudolnie obmyślone, a nawet za plagiaty modeli pojazdów z Zachodu. Analogicznie było w wypadku dowolnego państwa z Azji jaki podejmował się produkowania aut. Najpierw o samochodach z Japonii donoszono, iż znacząco ustępują autom z USA, po jakimś czasie to samo sądziło się o Koreańczykach, a współcześnie niniejszy zwyczaj nie ominął Chin.

Fakty niemniej dowodzą, że trudno by było aktualnie coś zarzucić autom z Japonii lub z Korei. Chińczycy mają jeszcze co nieco do odpracowania, jednakże już dzisiaj rozmaite proroctwa pokazują, że Chiny wkrótce zostaną międzynarodowym producentem pojazdów, którego nie można lekceważyć. Jeszcze nie tak dawno temu jakiekolwiek wysiłki chińskich wytwórców by wejść na rynki europejskie czy amerykańskie były bezowocne. Pojazdy te psuły się i nie były tak świetnie zbudowane jak auta europejskie albo choćby koreańskie. Dodatkowo na Chińczykach nieprzerwanie ciążyło piętno kopiowania cudzoziemskich modeli, czy to pod kątem wizerunku czy też rozstrzygnięć technicznych. Okoliczności zaczęły się jednak zmieniać bo już widać trend zapowiadający, iż Chiny wzrastają na mocnego gracza w przemyśle samochodowym.

Chińczycy przestudiowali pierwsze nieszczęśliwe próby i wydobyli z nich odpowiednie wnioski. Dzięki zalewowi miliardów dolarów, który bez ustanku spływa do Chin zakupili oni kilku uznanych producentów samochodów z Europy (np. Volvo), oraz spożytkowali ich osiągnięcia techniczne by zmodernizować własną wytwórczość i zaimplementować wyższe normy wytwarzania samochodów. Na wyniki takich posunięć, jak zasadniczo na wszystko za co biorą się Chińczycy, nie trzeba było zanadto długo czekać. Na następnych targach samochodowych Chińczycy pokazują jak wielki potencjał tkwi w ich prężnej gospodarce oraz dowodzą, iż są w stanie zmierzyć się z wytwórcami z odmiennych państw o z dawna utrwalonej randze.

Trochę odmiennie sytuacja ma się w Indiach, które mimo niewątpliwego potencjału ludnościowego nie umiały jak dotąd zastosować go w praktyce. Indie, analogicznie jak Chiny, nabyły paru renomowanych producentów pojazdów z Europy (głównie z Wielkiej Brytanii), lecz jak do tej pory nie dają sobie rady tak świetnie jak Chińczycy. Przypuszczalnie pochodzi to z ogólnej natury społeczeństwa, które nie ma takiej determinacji na odniesienie sukcesu i jest mniej chętne do wyczerpującej pracy, co akurat ma miejsce w Chinach. Zdecydowanie jednak przyszłością motoryzacji jest Azja.